Kolejna tragedia nad Bałtykiem

      Brak komentarzy do Kolejna tragedia nad Bałtykiem

Kolejna tragedia nad Bałtykiem – woda zabrała kolejne ludzkie istnienie. Pretensje do ratowników. To miała być zwykła niedzielna wycieczka na plażę. Grupa turystów z Gdańska zignorowała moc żywiołu. Młoda kobieta utonęła na cyplu helskim. Przyjaciele oskarżają ratowników.

Kolejna tragedia nad Bałtykiem

Słoneczne, niedzielne popołudnie. Grupa turystów z Gdańska wybrała się na wycieczkę do Helu. Postanowili skorzystać z pięknej pogody i wykąpać się w Bałtyku. Za swój punkt docelowy wybrali cypel helski. Jestem mieszkanką Helu od 10 lat i od początku pamiętam, jak przestrzegano mnie przed kąpielą w tym miejscu. Nasuwające się na siebie prądy, łączenie zatok i morza, liczne zawirowania i nie stabilny grunt powoduje, że co roku w tym miejscu topią się kolejne osoby.

Od tylu lat ile tu mieszkam nigdy nie odważyłam się na kąpiel w tym miejscu. Rodzinnie korzystamy też z innej plaży, których w Helu nie brakuje. Cypel jednak jest dość specyficznym miejscem, chętnie odwiedzanym przez tłumy turystów. Wydawać by się mogło, że ktoś mieszkający na stałe w Gdańsku słyszał o specyfice helskiego cypla. Co więc spowodowało kolejną tragedię, która pochłonęła ludzkie istnienie? Woda to żywioł, z którym ciężko się walczy! Rzadko wychodzi się z niego obronną ręką! Swawola i zabawa? Brawura? Alkohol?

Co wpłynęło na to, że z dużej grupy tylko jedna osoba została w wodzie? Towarzysze kobiety oskarżają ratowników, że zbyt szybko przerwali akcję ratunkową. Ci podkreślają, że zrobili wszystko co było w ich mocy. Ponadto, jak zaznaczyłam na początku, cypel jest specyficznym miejscem, a warunki w wodzie często zmieniają się, chociażby z uwagi na przebiegający tamtęsy szlak wodny. Jedni przerzucają winę na drugich, ale co to da? Kobieta nie została znaleziona. Czy była to wina ratowników? Oni podjęli się akcji, przeczesywali teren w poszukiwaniu zaginionej, ale podstawą każdej akcji ratunkowej jest bezpieczenstwo i nie narażanie własnego istnienia. Jak interpretować kolejny wypadek.

Z drugiej strony pojawia się pytanie. Wchodząc grupą do wody, jak można dopuścić do tego by jedna z tej kąpieli nie wyszła. Ponadto, jak dowiadujemy się z miejsca zdarzenia, towarzysze o braku koleżanki zorientowali się dopiero siedząc na ręcznikach. Tak, czy inaczej, to kolejna tragedia, gdzie ludzka bezmyślność i odwaga próbowała pokonać żywioł!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o